Opętana przez miłość... | |
...Jesienna pora...
13:09, 3 listopad 2007
.. 2 komentarz(e)
.. Link
...Jesienna pora? Suche, kolorowe, opadły liście na grobach. Na Twoim też Babciu.. Piękna, gorąca świeczka paląca się na pamiątkę..? Śliczne białe chryzantemy... To wszystko dla Ciebie... Ale czy to wystarczy, żeby powstrzymać moją tesknotę..? Stojąe i modlę się... Rozmawiam z Tobą. Zapalam znicz. Lecą po cichutku łezki... Dlaczego Babciu..? Dlaczego znów zaczynam płakać...? Przecież mówiłaś mi. "Cokolwiek się stanie, nie płacz Perełko..." Lecz dlaczego nie potrafię..? Stojąc tak przypominają mi się chwile z Tobą.. Pamiętam..! Jak huśtałaś mnie na huśtawce... Pamiętam.. Więc maluje mi się uśmiech na twarzy... Przez łzy... Bo wiem że patrzysz na mnie tam z Góry...
1 listopad... Kolejne święta w coraz mniejszym gronie... Niech ktoś zatrzyma świat bądz cofnie do tych pięknych lat... -"-
11:31, 2 czerwiec 2007
.. 5 komentarz(e)
.. Link
...No nie ma szans na frustrację z takim podejściem...
![]() Gdzieś na dnie,
Taka jak Ty, Rozdarta, słaba, złamana, zła... Zaszczuta w świecie paranoi i strachu Ambicji, honoru i walki... Czuję się odarta z uczuć, Z moich myśli, zgwałcona, Mentalnie poniżona, Oszukana przez tych, którym Swoje życie oddałam i ślepo ufałam Przez wszystkich moich ludzi, których tak bardzo kochałam !!! Przed nikim czoła nie chylę, Odrzucam te chwile, I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam Boga, dogmaty, świętości, herezje... Odrzucam pustą poezję Wszystkie ich oczy puste ! ! ! Ich nigdy, nigdy nie było... Miłości nigdy nie było... I ciebie nigdy nie było... Miłości nigdy nie było... Nas nie było... To Może Być Definitywny Koniec... Jeśli Nie... To Powiedz Co Mam Zrobić, A Zrobię Wszystko... ![]() Wszystko, o co Cię proszę kiedy wychodzisz za drzwi to: "Bądź moim skarbem,
Chcę byc pewna, że na zawsze i jeszcze dłużej Bedziesz moim skarbem!" Miłość jest jak kwiat kochanie, musi rosnąć, A gdy jesteś daleko kocham Cię jeszcze bardziej... Musisz tylko wiedzieć, Jeden na jeden - tak to powinno być. Więc jeśli nie chcesz być ze mną, Nie graj ze mną, Uwolnij mnie... Ślicznotka Moja
12:57, 17 maj 2007
.. 1 komentarz(e)
.. Link
Nie wiem Ale to miłe Że chce CIE mieć dla siebie Na nie wiem ile Gdzie mieszka miłość? Nie wiem Może w uśmiechu Czasem ją słychać W śpwiewie A czasem W echu Co to jest miłość? Powiedz Albo nic nie mów Ja chce CIE mieć Przy sobie I nie wiem czemu<< "...Jeśli ból musi nadejść- niech przyjdzie szybko..."
15:20, 15 maj 2007
.. 0 komentarz(e)
.. Link
...".... Wyjedzmy proszę do Holandii A gdy już przekroczymy granicę Strzel mi w łeb. Nikt nie będzie Cię za to ścigał To nie będzie zabóstwo,lecz eutanazja Tam dozwolona. Zostawię Ci list i testament Są potwierdzone notarialnie, tam zawarłem, Że proszę Cię o ten czyn. Wolałem to zrobić póki jeszcze byłem zdrowy Bo zac chwile stane się wrakiem człowieka Nieuleczalnie chorym. Tyle jeste we mnie zła, którego nie potrafię powstrzymać Takie życie nie ma sensu, wiesz dobrze... Że to boli Ja cierpie i nic na to nie poradzę Nikt nie jest w stanie mi pomóc, może tylko Ty kończąc ze mną Nie pytaj dlaczego sam tego nie zrobię To proste, samobójcy idą do piekła Piekło mam tutaj Spakuj więc szybko paszport, parę ciuchów Bilety już kupiłem, polecimy pierwszą klasą Raz się umiera! Broń zdobędziemy na miejscu, to nie problem Zamknę oczy, a Ty wpakujesz mi w głowę kilka kul Tak dla pewności To musisz być właśnie Ty, wiem doskonale, Że tylko Ciebie nie skrzywdzę, kiedy szaleństwo całkiem mnie dopadnie A kiedy będzie już nareszcie po wszystkim Rzuć na zwłoki świerze róże, najlepiej czerwone I tak zostaw A potem zapomnij o mnie, nigdy nie wspominaj Spal na popiół wszystkie pamiątki, jakie trzymasz Nie jestem wart pamięci Chodź już, taksówka czeka i nie patrz tak na mnie To przemyślana decyzja, uratujesz mnie w ten sposób Od marnego życia Myslisz że to mi przejdzie, Że jutro będzie lepszy dzień? Może masz racje, ale ja nie chce ryzykować Chodź, Amsterdam czeka.. ..."...
Depresja...?
12:46, 15 maj 2007
.. 0 komentarz(e)
.. Link
Depresja jako zaburzenieDepresja jednobiegunowa - zaburzenie psychiczne charakteryzujące się objawami, które można następująco pogrupować: Typy depresji
Normalnie to nie wiem którą wybrać... Nie jest dobrze.. Jest źle, wszystko źle!! Moje plany legły w gruzach, moje marzenia podążyły za planami... Nie potrafie się odnaleźć... A tak bardzo chciałam żeby wyszło.. Powoli wszystko zmierza w kierunku depresji, podobno 20% osób z depresją popełnia samobujstwo... Jak się w tych 20% znajde, to kupcie mi piękne czerwone róże i w kaplicy niech nie gra ksiądz na organach tylko HappySad i piosenki "Piękna"; "Bakteria" i "Marihuana" a na cmentarzu jak już będziemy to puśćcie z bumboxa Farbenlehre i "kwiaty"... A!! I na cmentarz z kaplicy chce dotrzeć nie autem czy niesiona... konno... konno.. Z Tusią... Dziś usłyszałam dziś zaczęlam czytać...
22:17, 24 kwiecień 2007
.. 0 komentarz(e)
.. Link
"Koń wyścigowy" - Jacek KaczmarskiZa chwilę start wielkiego biegu za miliony. - Więc doczekałem się nareszcie swego dnia! Chrypną głośniki: Czarny Koń, dżokej w czerwonym! - To dżokej mój, a Czarny Koń - to właśnie ja! Nie na mnie skierowane publiczności oczy, Na mnie nie stawiał nikt, pisano o mnie źle, Ale ja wiem, że mogę gnać, co koń wyskoczy I że zwycięstwo jest pisane właśnie mnie! Start! Tunel toru za barierą się otwiera, Do przodu rwę, wiatr z oczu mi wyciska łzy, Dżokej w strzemionach staje, chłoszcze, jak cholera! Na czarnej sierści rosną pierwsze pręgi krwi Sam wiem, jak biec! Kopyta szarpią ruń na bruzdy, Przeszkody tnę - jedna po drugiej - od niechcenia! Ach, jak bym biegł! - Tylko bez siodła i bez uzdy, Co chcą powstrzymać mnie od mego przeznaczenia! Co mnie obchodzą publiczności dzikie wrzaski! Co mnie obchodzi dżokej mój - czerwony karzeł?! Ja tu dla siebie biegnę, nie z niczyjej łaski, I - co potrafię - zaraz wszystkim wam pokażę! Znikają z obu stron chorągwie, twarze, godła, Ja czuję tor i tylko tor i kopyt takt, Więc jeden ruch! - I wylatuje dżokej z siodła I z pyska znika mi wędzidła słony smak! Pędzę co sił, cóż dla mnie dyskwalifikacja - Przegrywa stajnia, dżokej, widz - ale nie ja! Nikt nie zagrozi mi - to dla mnie ta owacja, Lecz meta nie jest końcem biegu - ani dnia! Więc dalej gnam, nie wiedząc - czy to ja, czy nie ja, O którym wrzeszczą, że oszalał! - Ich to rzecz! Stać mnie na wszystko! - byle tylko bez dżokeja! I raz na zawsze - z siodłem, uzdą, pejczem Jakaś taka faza na bloga...
15:16, 31 marzec 2007
.. 1 komentarz(e)
.. Link
W sumie to mam się uczyć bo poniedziałek będzie przejebany... Ale co tam... Co się będę męczyć... Trzeba się oszczędzać, bo jeszcze całe życie przede mną :) A co u mnie nowego...? Właśnie dziś przyszły mi do głowy pesymistyczne myśli... Jakoś tak sama nie wiem.. Matura już za miesiąc a po maturze...? Ludzie się rozejdą... Każdy powędruje w inną strone... Nie żebym przepadała za ziomkami ze szkoły aż tak bardzo... Ale jest grono osób których będzie mi brakować, z którymi będę się widywać raz na ruski rok i nie będzie już przypałów za szkołą ani w szkole... Adrenaliny w szkolnym kiblu, ani bekania na historii.. Dragon nie będzie mi już zabierał książek i uśmiechał się do mnie, Czekaj nie będzie miał tej satysfakcji wstawienia kolejnej pyty do dziennika ani ponajeżdżać na mnie do moich rodziców... Już nie będę gadać o duronotach wprowadzonych przez dyr(zakaz palenia) z Nowak... Eh...
A!!! Byłam na koncercie HAPPYSADu
A potem poszłyśmy na wódke do mojej mamy :P
Tak jakoś bo jutro niedziela...
15:07, 31 marzec 2007
.. 0 komentarz(e)
.. Link
Bolesław LeśmianKońOzdobiony łachem grzywy, Kocham zawiew zmydlonych twym potem rzemieni I oddech, juchą parnej dymiący zieleni. Łeb kościaty, ale krewki, Z wargą miękką, jak pierś dziewki, Przewieś mi poprzez ramię w rzewną bezrobotę, Bym twarzą prężnej szyi wyczuwał ciągotę. Koniu smutny aż do śmierci Z białą pręgą lejc na szerci, Zaprzyjaźnij się ze mną, jak to czynisz z wołem, Wejdź do mojej chałupy, siądź razem za stołem. Dam ci wody z mego dzbana, Dam ci cukru, dam ci siana. Dam bryłę szczerej soli, gleń świeżego chleba I przez okno otwarte przychylę ci nieba. Nie sęp oczu brwi sitowiem, Powiem tobie, wszystko powiem! A gdy noc już nastanie, pozamykam dźwierze I wspólnie odmówimy wieczorne pacierze. ![]() ![]() Szybka nota...
15:45, 9 marzec 2007
.. 2 komentarz(e)
.. Link
"Rozebrany" T. Różewicz
Wszystkie wspomnienia obrazy uczucia wiadomości pojęcia doświadczenia które składały się na mnie nie łączą się ze sobą nie stanowią całości we mnie tylko czasem dopływają do mnie do brzegu mojej pamięci dotykają skóry lekko dotykają stępionymi pazurami Nie będę kłamał nie stanowie całości zostałem rozbity i rozebrany którz się pochyli kto zainteresuje tymi fragmentami ja sam jestem tak bardzo zajęty kto może sobie przypomnieć formę mojego wnętrza w tym zamieszaniu gorączkowym ruchu na korytarzu gdzie tysiąc drzwi otwiera się i zamyka kto odtworzy formę która nie odbiła się ani w białej kredzie ani w czarnym węglu ja sam zapytany nagle nie mogę sobie przypomnieć
mówią o mnie że żyję
Mało ciekawy post
13:49, 3 marzec 2007
.. 1 komentarz(e)
.. Link
Ostatnie kilka dni spędziłam w łóżku próbując wrócić do żywych... Dorwał mnie jakiś wredny wirus i podciął mi nogi tak że całe 2 dni przeleżałam pod kołudrą!! W sumie powinnam leżeć dużo dużo dłużej, ale ja mam własną teorie co do wracania do zdrowia...(zresztą praktycznie w każdej dziedzinie życia mam odchodzące od normy teorie) Do łóżka glebnęłam się we wtorek koło17 a zwlekłam się z niego w czwartek rano Przez durnego wirusa nie widziałam się z moją MYSKĄ i uciekła mi kasa, bo nie prowadziłam jazdy Kasi..
A poza tym nawiązując do choroby to chciałam publicznie oddać chołd mojej Qmpeli Smoczkowi bo zachowała się jak prawdziwa friend i przez okres mojej niemożności interesowała się moim stanem zdrowia bardziej niż Tomaszek... DZiękuje Ci bardzo :* :* No.. To ja wracam do Pozytywizmu... Pozdro dla WSYSKICH ludziuF którzy komentują, podnoszą mnie na duchu, cieszą się z mojego powrotu, stają murem po mojej stronie, opiekują się mną, interesują się mną i WYSYŁAJĄ MI CUDNE, SŁODKIE, WYJĄTKOWE WIADOMOŚĆI (Symek Nota z dedykacją..? Nieeee.. Aż tak miła nie jestem...
19:18, 24 luty 2007
.. 3 komentarz(e)
.. Link
Jak widać nastąpiła zmiana muzyki na moim blogu... To tyle z nowości.. Kto normalny wpada na pomysł, żeby pojeździć na rolkach kiedy za oknem stopnie na minusie... dużo zamrożonych kałuż... ciemno jak w du*ie murzyna, a ostatni raz rolki na swych stopkach miał dobry czas temu... Otóż są takie zjeby... To się dzieje zazwyczaj wtedy kiedy mamy cholernie dużo nauki i 0,5l Heineken'a oraz niechęć do ksiązek... No cóż przynajmniej Maksio miał rozrywke... Isie któa zjeżdża z oblodzonej górki i serfuje nam klasyczny upadek oraz Japke wracającą autobusem na rolkach z Maksiem na smyczy... Wszystko było by extra gdyby nie pan kierowca który jeździ jak rajdowca na zakrętach oraz przez światła... Oj tak.. podwinęła mi się rolka o zaplątaną smycz między nogami... Ale wyzbierałam się... Nie zachaczyłam dupką o podłoge:P ...tak jak zrobiła to Isia:P Śmiesznie było... Jutro do Nusi jade:* Cały dzień ze Ślicznotką będę! Ach jak wyściskam jak wycałuje..
Biore się za wypracowanie... Pozdr dla komentujących...
A!! I jeszcze jedno!! Mam zajebongo filmik!! Trwa coś koło 2,5-3h ...to moja STUDNIÓWKA
Fajne nie? :) Dobrze że mojej buźki nie widać:P Jak wieczorna gwiazda- MOJA NUSIA <3
21:46, 22 luty 2007
.. 2 komentarz(e)
.. Link
Kiedy patrzę w gwiazdy odbicie Twoje widzę... Wzrok gdzieś daleko utkwiony... Szuka, tęskni do jakiejś osoby... Wyobrażam sobie, iż ja tą osobą, Osobą za którą tęsknisz...
Ja! Ja tęsknie, tęsknie do Ciebie... Kiedy Cię nie mam, smutek ogarnia.. Kiedy zaś jesteś, radość otacza... Lubię kiedy na mnie patrzysz... Kiedy rżysz na powitanie... Oczkami świecisz, czasami się złościsz... Lubię patrzeć na Ciebie... Oprzeć się o ścianę i czuć jak delikatnie.. Delikatnie chrapkami obwąchujesz moje włosy i patrzysz w tę... Tę samą stronę....
Jesteś ukojeniem, sprawiasz iż radość mnie wita... Jesteś przyjacielem, problemów mych słuchasz... Jesteś szczęściem, gdyż mnie uszczęśliwiasz... Partnerem życia, gdyż ze mną przez nie idziesz... Jesteś towarzyszem, gdyż zawsze ze mną jesteś... Jesteś miłością, gdyż w Tobie moja nadzieja... Jesteś przyjaźnią, gdyż przyjaciół potężniejszych od Ciebie nie ma... Jesteś i byłaś i będziesz mieszkańcem serca....
Jakiego pytasz? Mojego....
Gdy patrzę na gwiazdy, widzę nas razem... Razem w galopie przez step i łąki... W cwale, w złocistym zbożu... W skoku, w terenie i na parkurze.... Na czworoboku w rytmie muzyki... I przy wietrze, razem na wzgórzu... Przy zachodzie słońca nad plażą i morzem... W stanowisku Twoim przy gwiazdach i księżycu.... Gdy opieram się o ściane a Ty patrzysz tam gdzie ja i jesteś... Jesteś przy mnie....
Gdy patrzę w księżyc zaś... Widzę Twe oczy, za kimś tęsknią... Za mną tęsknisz? Czy to złudzenie tylko moje... Myślę że za mną, bo ja za Tobą! Bo kocham Cię mocno i kochałam...
Po przez przeznaczenie Cię spotkałam... Byłaś zawsze Panią moją, a moża ja Twoją? Wiem jednak, że gdy Cię ujżałam.. "Tego konia chcę" w sercu i duszy... Pomyśłałam...
Jesteś moim marzeniem, a może jego spełnieniem? Jesteś koniem moim, lub ja jeźdzcem Twoim?
Jedno wiem i wiedzieć będę... Kocham Cię...
A gdy patrzę, w gwiazdy, księżyc, zachód słońca.... wschód.... W wszystko w co warte, złote czy się mieni, co mogłoby mieć wartość równą Tobie...
Przypominasz mi się Ty!
Tą gwiazdką z nieba, księżycem, słońcem w czerwieni skąpanym i w porannej mgle kąpieli... Jesteś tak piękna i tak cudowna, tak delikatna i radosna.... Tak prawdziwa i realna, że aż wierzyć się nie chce...
Że przyjacielem mym jesteś...
Sama nie wiem czy wartość Twoja może się równać mojej...
Kocham Cię! Kochanie moje....
Jak nie zgon to mandat:/
14:06, 21 luty 2007
.. 1 komentarz(e)
.. Link
Jestem przestępcą!! Piękny wtorkowy wieczór(20 luty) OSTATKI!! Mama urządza impreze w domu... OSTATKI Ja na 18 jade na angielski... Na 18 również zjerzdżają się koleżanki mamy OSTATKI Wracam z angielskiego i umawiam się na piwo ze Smokiem OSTATKI idziemy na piwo OSTATKI idziemy do sklepu OSTATKI kupujemy piFko OSTATKI siadamy na murku(z Maksiem) i zaczynamy sporzywanie OSTATKI zachowujemy się kultularnie, cicho, nie przeklinamy, nie kiepujemy za daleko... Maksio dojrzał suczke ZBLIŻA SIĘ WIOSNA Leci do niej ZBLIŻA SIĘ WIOSNA "podrywa ją" ZBLIŻA SIĘ WIOSNA decyduje się po niego pójść... Panowie na ławce(z piwem w ręku) OSTATKI nie krzyczą że mam wziąć psa, lecz zaczynają miłą konwersacje ZBLIŻA SIĘ WIOSNA wracam do Isi:* i do piwa<3 OSTATKI Isia skończyła piwo, mi zostały dwa łyki, faceci z ławki krzyczą "uciekajcie" STRAŻ MIEJSKA I tym oto sposobem udało mi się oddać 100zł... na rzecz państwa Ehh... Dobrze że zapiełam Maksia na smycz bo jeszcze policzyli by mi za łaciatego kolejną 100 :/ I koniec tej cudownej opowieści... Jade do Patki<3
NIGDY NIE SPORZYWAJCIE ALKOHOLU W MIEJSCU PUBLICZNYM!
Tym razem ciekawsza nota?
14:40, 20 luty 2007
.. 2 komentarz(e)
.. Link
Tematem mojego postu jest pytanie retoryczne dlatego też nie siłujcie się z odpowiedzią.... Przyznać muszę że wczorajsza nota była poniżej średniej krajowej pisanych dzieł... Dlatego dzisiejszy mój utwór nie dość że będzie zawierał 2 zdania więcej od poprzedniego to dodatkowo będzie na temat mojego bloga. Opisze wam moje cudo...
EKSPANSJA "koń jaki jest każdy widzi"
I to koniec opisu mojej miłości... Pozdrawiam A jeśli jesteście bardzo zawiedzeni to wcisne tu jeszcze jedną fote....
Heh jak osiołek tu wyszła :) Inspiracja do działania...
18:23, 19 luty 2007
.. 3 komentarz(e)
.. Link
To wszystko przez ten wiersz i historie na którą nie chce mi się uczyć...
Kolejna notka będzie miejmy nadzieję ciekawsza...
Pozdr
I jeszcze fota mojej wstydliwej Nusi :*
|
O mnieMój profil Archiwum Przyjaciele Mój album zdjęć LinkiForum koniarzyGaga:P Lesio1 Natala Kalinka Lesio2 forum Botoja KategorieOstatnie wpisy...Jesienna pora...-"- Ślicznotka Moja "...Jeśli ból musi nadejść- niech przyjdzie szybko..." Depresja...? PrzyjacieleIsiaczek |